(Trochę) inny świat

Kto oglądał Wayward pines ten wie, iż otoczone zielenią i górami miasteczko na końcu świata robi niecodzienne wrażenie. Nie tylko dlatego, że wedle powieści jest to ostatni ludzki bastion, ale też dlatego iż nie można się z niego wyrwać, o czym niedowiarkowie przekonują się bardzo boleśnie.
Osobiście uwielbiam zarówno książkę jak i serial i czekam na kolejne serie.
Jadąc do Lądka miałam wrażenie jakbym przeniosła się do scenerii serialu. Nie dlatego, że mało kto z moich znajomych nawet wie gdzie owo miejsce jest ( a szkoda! ) i oczywiście nie dlatego, iż nie można się stamtąd wydostać! A właśnie ze względu na niewielkość miasteczka i okolicznych przysiółek, które odwiedzałam oraz ich górskie otoczenie. Zwłaszcza powrót ze Stronia Śląskiego do Lądka nakładania do refleksji i przywołuje na myśl opisaną historię.
Jako iż nie był to mój pierwszy raz w tej miejscowości i ze względu na przyjaciół, których tam mam bardzo lubię odwiedzać to małe, spokojne miasteczko, mogłam skupić się na zadumie, a nie tylko na zwiedzaniu okolicy.
Mimo iż jest to uzdrowisko, można odnieść wrażenie jakby czas się tam zatrzymał, a tępo życia zwolniło. Tu każdy się znam i ludzie są jakby szczęśliwsi. Może to właśnie ta małomiasteczkowość i ukryte wśród zielonych łąk i łagodnych zboczy domostwa tworzą magię tego miejsca. Dla kogoś wychowanego w dużym mieście i przyzwyczajonym do jego atrakcji takie spowolnienie może być  wspaniałym detoxem!  Miejsce, w którym powietrze jest czyste a czas płynie wolniej. Właśnie dlatego ludzie wybierają tego typu miejsca, zwłaszcza pracując na co dzień w wielkich miastach. Presja i stres jakie towarzyszą naszej zabieganej generacji sprawia, że potrzebujemy miejsca w którym możemy się całkowicie wyciszyć.
Siedząc na kawie w okolicznej Alhambrze, słynącej z najlepszych ( wedle miejscowych i kuracjuszy) ciastek i kawy podglądamy życie mieszkańców oraz leniwie przechadzających się turystów. Zupełnie jakby czas zwolnił, nikt nas nie pogania, nic nie musimy. Odpoczynek nie tylko dla ciała ( gdzie w pobliskim Wojciechu możemy zażyć masaży czy cudownie działającym na skórę kąpieli borowinowych), ale tez dla umysłu.

Coś dla wegan

Pewnie zaskoczy Was fakt, że w tak małym i spokojnym miasteczku weganie mogą czuć się jak u siebie. Ba! Można nawet zostać na wypoczynek w Hotelu Kalina i cieszyć się już od rana wegańskimi opcjami śniadaniowymi. A opcji jest kilka – tofucznica, sałatka z tofu, owoce, pudding chia na mleku kokosowym, generalnie menu zmienia się codziennie, a szefowa kuchni dba o swoich klientów. Na obiad zawsze jedna opcja jest wegańska, to samo z kolacją! Nie musze Wam chyba mówić jak wielkim i pozytywnym zaskoczeniem to było, nie oczekiwaliśmy takiego przygotowania!
Do tego w barze na dole możecie zrelaksować się popijając jedno z 50 odmian lokalnych piw oraz grając partyjkę bilarda! Wakacje pełną parą!

Idealna baza wypadowa

Lądek Zdrój to też idealna baza wypadowa na wycieczki piesze, rowerowe czy te samochodowe. Kotlina Kłodzka oferuje bowiem wiele atrakcji, które warto odkryć. Z zasięgu „ręki” ( choć bardziej samochodu) znajduje się kopalnia złota w Zlotoryji, Park Miniatur w Kowarach, Zamek Książ w Wałbrzychu, Jaskinia Niedźwiedzia ( do której bilety należy kupić znacznie wcześniej). Do tego nie można przegapić najpiękniejszej trasy widokowej w Bieszczadach widącą przez Radków aż do Kudawy Zdrój. Już sama nazwa Droga Stu Zakrętów mówi sama za siebie! Jeśli lubicie dłuższe piesze wycieczki napewno zainteresuje Was trasa po Błędnych Skałach, na którą powinniście przeznaczyć conajmniej pół dnia! Możecie też wybrać się na Szczeliniec, z którego szczytu rozpościera się widok na całą okolice.
Warto też pojechać zobaczyć Kaplicę Czaszek w Kudawie Zdrój oraz wdrapać się na Twierdzę Kłodzko!

Dodatkowo możecie wybrać się na Skywalk który jest rewelacyjny! Pomyślane jest to w ten sposób, że na szczycie góry, czyli ponad 1000 metrów nad poziomem morza jest konstrukcja z drewna i metalu o wysokości 55m. Na wzgórze wyjeżdża się kolejką krzesełkową, a potem na budowlę wchodzi się pieszo. To jest właśnie skywalk. Na samej górze jest takie miejsce, taka dziura w podłodze przykryta bardzo mocną siatką z tworzywa sztucznego. Dokładnie na wysokości 55 metrów można wejść na taką z wyglądu niepewną konstrukcję, pod którą jest przepaść. Ta siatka może wytrzymać 4,5 tony. Świetna sprawa dla troszkę większych dzieci!

W Lądku możecie się przejść do mini zoo- czyli mojego absolutnie ulubionego miejsca, gdzie możecie pokarmić kopytnych przyjaciół

Skywalk

 

 

 

Podsumowanie

Jeśli jesteście spragnieni kontaktu z naturą, kochacie góry i do tego chcecie wypocząć w spokoju, ale zaopatrzeni w pyszne wegańskie jedzonko Lądek Zdrój będzie idealnym miejscem na wypoczynek!

Za zdjęcia dziękuję mojemu dobremu koledze Radkowi, który jest rewelacyjnym fotografem, a jego zdjęcia możecie obejrzeć na jego stronie klik

kategoria: #Podróże
 Lipiec 28, 2018