Październik dopiero się zaczął a ja już żyje w biegu. Głównie ze względu na rozpoczęty przeze mnie kolejny kierunek, sprawiający że ani weekendy ani dni tygodnia nie pozostają wolne.
W dodatku jestem bardzo zaaferowana tworzeniem własnej strony internetowej ( wkońcu!) oraz dochodzeniem do siebie bo pobycie w szpitalu.
Czy w takim wariackim pędzie znajdzie się czas na pichcenie?
Oczywiście! I to nie byle jakie. Nie ma mowy o zupkach w proszku czy zapychaniu się oreo.
Może wygląd nie jest idealny, za to obiecuje że smak zrekompensuje Wam braki wizualne. Dodatkowo jeśli użyjecie tak jak ja bezglutenowej bułki tartej Wasze pulpeciki staną się alternatywą dla osób nietolerujących tego składnika.
Ja swoje pulpeciki własnie pakuje do lunch boxa razem z ryżem i sosem pomidorowym.
Pycha!

Składniki:


❤️ 180g wędzonego tofu

❤️ 100g czarnych oliwek

❤️ 6 pomidorów suszonych odsączonych lekko z oleju

❤️ 1/2 szklanki bułki tartej bezglutenowej

❤️ 2 ząbki czosnku

❤️ 2 łyżeczki przyprawy „zioła zamiast soli” lub:

❤️ 1/2 łyżeczki papryki słodkiej

❤️ 1/2 łyżeczki bazyli

❤️ 1/3 łyżeczki pieprzu

❤️ 1/2 łyżeczki lubczyku

❤️ 1/3 łyżeczki kurkumy

❤️ 1/3 łyżeczki majeranku

Przygotowanie:


Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę. Wrzucamy do wysokiego naczynia. Tofu odsączamy i kruszymy w dłoniach nad czosnkiem. Przy pomocy blendera ręcznego tworzymy gładką masę. Dodajemy oliwki i pomidory oraz przyprawy. Znów bierzemy blender w dłoń i blendujemy na średnio gładką masę, chcemy by kawałki oliwek i pomidorów były wyczuwalne. Następnie wsypujemy bułkę tartą i mieszamy łyżką. Forujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Pulpeciki układamy na polanej oliwą z oliwek formie i pieczemy 25 minut.

Podajemy od razu same lub w wersji bardziej tradycyjnej z sosem pomidorowym.

#vegan #obiad #tofu #lunch #bez glutenu #oliwki #pulpeciki