6
1h
poziomtrudności

Mało jest sytuacji, które budzą u mnie niepokój, zwłaszcza jeśli chodzi o kuchnię. Powiedziałabym, że raczej rozpiera mnie energia i podekscytowanie wiążące się z faktem tworzenia nowego dania.
Ale jeśli chodzi o wegański biszkopt sprawa się lekko komplikuje. A to wyjdzie za mokry, a to za słodki, a to za mało wyrośnięty.
Problemy mnożą się, tworząc aurę niedoścignionego ideału.
Ale wtedy moja intuicja podpowiada mi, że przecież ideały nie istnieją, a kolejna próba będzie właśnie tą najlepszą.
Przyznam się Wam bez bicia, że po fali porażek, zniechęciłam się do pieczenia biszkoptu i dopiero powrót ze słonecznej Italii dał mi sporą dawkę motywacji.
Tym razem wyszło bezbłędnie i to za pierwszym razem. Nie muszę Wam chyba mówić jak dumna się czułam. Zupełnie jak za czasów, gdy po pobraniu krwi dostawałam naklejkę ” Dzielny pacjent” od Mamy.
Pobiegłam czym prędzej do sąsiada i wręczyłam mu kawałek jeszcze ciepłego wypieku, ot tak – by zasięgnąć opinii nie weganina.
Popatrzył na mnie, ugryzł i po chwili na jego twarzy pojawił się uśmiech.
– ” To jest pyszne” – odparł, a ja obrosłam w piórka.
A teraz moi mili udostępniam przepis 🙂

 

 

Składniki:


  • 160 ml wody po ciecierzycy
  • 80g cukru pudru
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 100g skrobi z tapioki
  • 100g mąki jaglanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenie
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 50 ml oleju

 

 

Przygotowanie:


Wodę po ciecierzycy ubijamy ze szczyptą soli przez 5 minut, następnie dodajemy cukier łyżeczka po łyżeczce oraz skrobie ziemniaczaną. Masa powinna być już ładna, biała i dość sztywna. Dolewamy ocet i ubijamy tak długo aż przejdzie słynny test dnem do góry.
Następnie dolewamy olej i ubijamy dalej chwilę.
Dodajemy po łyżce mąk, mieszając bardzo delikatnie przy pomocy łyżki lub szpatułki, dodajemy proszek i sodę. Staramy się by nasza masa była jak najmocniej napowietrzona.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut.

#desery #bezglutenu #fit #ciasta #biszkopt