8
1h
poziomtrudności

Pączki bez glutenu mogą stanowić wyzwanie. Godziny spędzone w kuchni, kombinacje które nie wychodzą, a przyprawiają o zawrót głowy mogą zniechęcić największego śmiałka.
Wszyscy ci którzy zdecydowali się wyeliminować gluten ze swojej diety zapewne znają ten ból nie tylko przy pieczeniu i gotowaniu, które stają się nagle znacznie trudniejsze, ale przede wszystkim przy wszelakich wyjściach na miasto. No bo jak to tak nie dość, że wegańsko to jeszcze bez glutenu? Niektórzy z przekąsem dodadzą to może jeszcze na surowo? 😀
W dużych miastach mimo że jest już coraz lepiej i z weganizmem i z jakościom serwowanego jedzenie dalej nie ma „pączkarni” która by serwowała bezglutenowe wegańskie pączki czy donuty. W dodatku wiem przepisów w internecie po zrobieniu rozczarowuje lub po prostu nasze kubki smakowe ( w tym moje) oczekują czegoś innego.
Wiadomo, każdy lubi trochę coś innego.
Ja po kilku mało satysfakcjonujących próbach w końcu opracowałam przepis idealny.
Pączki są wyrośnięte, choć oczywiście nie tak jak w przypadku tych z glutenem, miękkie, chrupkie na zewnątrz i żółte w środku. A w smaku? Przepyszne! Do tego stopnia, że robię je o 22:00 i nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia 🙂 Smakują jak takie typowe, tradycyjne bardziej zbite pączki jakie jadałam w dzieciństwie, a nie takie jakieś nie wiadomo co z marketu czy podrzędnych piekarni, na które natrafiałam później za wegetariańskich czasów.
Z podanej porcji otrzymacie 12 średniej wielkości pączków, ja swoje wypełniłam kremem krówkowym i marmoladą domowej roboty ( póki co nie mojej, ale to się wkrótce zmieni 😉 ), do tego posypałam cukrem pudrem lub polałam lukrem. Słodka rozpusta na całego 🙂 Moim zdaniem ten przepis na pączki bez glutenu jest pyszne, ale ważniejsze jest Wasze odczucie 🙂
Jestem niezmiernie ciekawa czy i Wam przypadną do gustu, dlatego będę z radością czekała zarówno na zdjęcia jak i komentarze!
Teraz zostawię Was sam na sam z tym niesamowitym przepisem i w duchu będę Wam kibicować, byście zachowali silną wolę i nie zjedli wszystkich od razu lub tak jak ja 6 przed snem. Choć jak mówi moja przyjaciółka ” to wegańskie, nie utyjesz”. I tego właśnie się trzymajmy 😀 🙂

 

 

Składniki:


  • 350 g obranych ziemniaków
  • 1 marchew obrana (ok. 130g )
  • 5 łyżek mleka ryżowego w proszku
  • 80g masła wegańskiego np Alsan
  • 5 łyżek cukru pudru trzcinowego lub zwykłego
  • 70 ml mleka sojowego
  • 700g mąki ryżowej
  • 4 łyżki spirytusu lub wódki
  • 200g mąki gryczanej białej
  • 2 opakowania drożdży suchych
  • 1 łyżka pasty waniliowej
  • 1 cukier z laską wanilii
  • 1,5l oleju rzepakowego do smażenia

+ marmolada, krem krówkowy wegański, cukier puder, lukier

 

Przygotowanie:


Ziemniaki i marchew gotujemy do miękkości, studzimy i blendujemy w blenderze na gładko. Dodajemy ma miski w której będziemy wyrabiać ciasto. Dodajemy miękkie masło, mleko sojowe i spirytus. Mieszamy za pomocą haka ( jeśli używacie miksera planetarnego), dodajemy mleko w proszku, pastę waniliową, cukry i stopniowo mąki oraz drożdże. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.
Formujemy placuszki i na jeden nakładamy łyżeczkę marmolady, przykrywamy drugim placuszkiem i sklejamy, następnie formujemy kulki. Czynność powtarzamy, można zmienić na krem krówkowy, ja zrobiłam pół na pół. Pączki też smakują świetnie same w sobie, posypane cukrem pudrem lub polane lukrem, także do Was należy decyzja jak je przyrządzić 🙂
Smażymy na rozgrzanym oleju na brązowo. Odkładamy na ręcznik papierowy i lukrujemy lub posypujemy cukrem pudrem.
Teraz czas na delektowanie się smakiem i wietrzenie mieszkanka 😀

 

foto http://tiny.pl/gj6pd
#bezglutenu #donut #pączki #pączki bezglutenu